Za nami Dzień Babci i Dziadka.
Celebrowaliśmy tradycyjnie –
żelaznym punktem programu są odwiedziny z wykonanymi przez dzieci upominkami i
słodkościami. W tym jednak roku niezwykle wyraźnie widać było, że jednych
Dziadków Dziewczyny uwielbiają, a drudzy… cóż, po prostu są…
Prezenty dla jednych przygotowane wcześniej, przemyślane,
dopieszczone, dla drugich – w ostatniej chwili, a i to niekoniecznie. Jula
zajęła się laurką (jedną, wspólną!) godzinę przed wyjazdem, a jej zapał wzrósł,
gdy skumała, że dzięki temu wymiga się od cotygodniowego dyżuru przy zmywaku :-)
Ola natomiast zdecydowała ostatecznie, że dla drugich Dziadków
nic nie maluje „bo i tak wyrzucą”. Powiedziała to z wyraźnym żalem. Upewniła
się jedynie wcześniej, że coś dokupimy. Tym razem darowałam sobie umoralniające
gadki o przykrości, jaką może sprawić i postanowiłam uszanować jej decyzję.
Skoro bardzo poważnie podchodzi do swojej pracy i wkłada w nią całe serce, a
obdarowany nie potrafi tego docenić… Trudno wymagać od trzynastolatki innego
podejścia, skoro Jej również sprawiano przykrość swoim lekceważeniem…
Dało mi to do myślenia, oj dało… Czy gdzieś po drodze popełniliśmy
błąd? Z racji mniejszej odległości dziewczynki mają nieco częstszy kontakt z
moimi Rodzicami, niż z Teściami. Ale to nie to. Do moich Rodziców zawsze jadą w
podskokach wręcz, przed wyjazdem do drugich pytają: „Musimy jechać?” Do jednych
wpraszają się co jakiś czas na nocowanie, u drugich Dziadków nie chcą za żadne
skarby.
Wtedy sobie przypomniałam… Ja w dzieciństwie też średnio lubiłam odwiedziny
u jednych Dziadków. Pamiętam, że Rodzice zabierali nas do Nich w każdą
niedzielę, a my zawsze jęczeliśmy, że przecież niedawno byliśmy. Czemu?
Przecież nie byli niemili, zawsze cieszyli się, że przyjechaliśmy… Teraz już
Ich nie ma, a mi zwyczajnie żal tych niedocenianych chwil.
Jak w każdej sytuacji, tak również i tu kluczowe jest więc chyba
podejście do wnuków. Ciepli, fajni, kochający Dziadkowie, którzy starają się
zrozumieć świat maluchów, a później nastolatków, którzy dają swoim wnukom odczuć,
że są dla nich ważni, są dla naszych dzieci prawdziwym skarbem.
Pozostaje życzyć wszystkim dzieciakom wspaniałych,
ukochanych Babć i Dziadków oraz obopólnej radości ze spędzanego wspólnie czasu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz